21 sie 2008

Nowe wskazówki

Wygląda na to, że listonosz pojawia się u nas ostatnio raz w tygodniu. Przez dłuższy czas skrzynka świeci pustkami, aż nagle jednego dnia listy zaczynają z niej wystawać pod najróżniejszymi kątami. Otóż dzisiaj był taki dzień. List z ambasady, który wydarłam z paszczy mej skrzynki, wyglądał właśnie jak wydarty z paszczy, lub też, przysłowiowo, jak psu z gardła. W środku był formularz, który już szczęśliwie wypełniłam w Centrum Kultury (ten był w takim stanie, że nie nadawał się do pełnienia funkcji dokumentu) oraz wiadomość w treści łudząco podobna do maila, który otrzymałam tydzień temu. Jednak gdy przyjrzałam się bliżej, bystre me oko wychwyciło kilka nowych informacji. Mianowicie: "wyjazd do Japonii nastąpi w pierwszych dniach października" (Marcin-sempai, zaprawdę prawdziwe były Twoje słowa!) oraz "bilet zostanie przesłany prawdopodobnie w połowie września". No, mam nadzieję, że bilet ten będzie w lepszym stanie, niż priorytet z ambasady, bo mogę nie wyjechać. Może lepiej będzie spróbować odebrać go zanim padnie ofiarą Poczty Polskiej.

2 komentarze:

Unknown pisze...

Ciągle nie mogę się nadziwić, że te dwie świnki, to ciasto, a nie skarbonki. Ot, pomysłowy naród.

Buziaki z daleka,
Kiar

Anonimowy pisze...

Buziaki, Kiar :)
:*