22 wrz 2008

Objawienie

Poszła plota, że w ambasadzie mają już dane o dacie wylotu, tylko biletów jeszcze nie ma. Zadzwoniłam więc dzisiaj w tej sprawie i objawiono mi, iż wylatuję 1 X, o godzinie 10:10, przesiadka we Frankfurcie. Podobno tak z połowa tego samolotu to będą stypendyści, bo do Frankfurtu wszyscy lecimy razem, a potem nas rozdzielają, bo część będzie lądować w Tokio, część w Osace (jak ja). Cieszę się, że będziemy razem, bo przecież w kupie raźniej!Hm, chyba rzeczywiście muszę powoli zacząć myśleć o pakowaniu...

17 wrz 2008

List zza morza

Daty wylotu nadal nie znam, ale za to dzisiaj otrzymałam wieści z uniwersytetu w Narze. Trochę się martwiłam, bo się okazało, że (zdaje się, że przez cięcia w budżecie) od tego roku studenci zagraniczni, zamiast jak zwykle być zgarnięci z lotniska, bezpiecznie przetransportowani do akademika i jeszcze do tego obdarowani kopertą z 20 000 jenów, mają radzić sobie sami. Pocieszyła mnie więc informacja, że tylko do samej Nary mam dotrzeć z lotniska, a potem ludzie z uniwersytetu wezmą mnie pod swoje skrzydła. Wizja szukania akademika z wielką walizą w ręku i po nn godzin podróży niezbyt mi się podobała...
Dowiedziałam się też, że w tym roku w Nara Kyouiku Daigaku (to nazwa mojego uniwersytetu) studiować będzie dziesięciu studentów zagranicznych z dziewięciu krajów: z Indonezji, Wietnamu, Mongolii, Azerbejdżanu, Polski (moja skromna osóbka), Serbii, Rumunii, Francji oraz Korei. Fajnie, w zeszły wtorek zdałam egzamin certyfikujący z koreańskiego, ciekawe, czy uda się jakoś dogadać po koreańsku, haha.