Ten roześmiany starszy pan obok mnie to profesor Tongū, dziadzio z poczuciem humoru i dużą wiedzą na temat historii Japonii.
Wybraliśmy się także do manufaktury geta, czyli japońskich chodaków i dane nam było wykonać dla siebie miniaturowe, śliczne chodaczki (tzn. dostaliśmy już ukształtowane podeszwy, trzeba było tylko przewlec i zawiązać sznurki we właściwy sposób).
Oglądaliśmy również zrekonstruowaną przez archeologów wioskę z okresu yayoi (ok. 500 p.n.e. – 300 n.e.). Tutaj ja z Chinkami przed jedną z chatek.
A to japońskie strachy na wróble (choć one się nazywają „strachy na wrony”, kakashi). Był akurat konkurs na najlepszego, dlatego tak są poustawiane. Najbardziej przeraził mnie ten z głową zrobioną z obciętej głowy lalki, brr... A ten w różowym kubraczku ma twarz narysowaną za pomocą znaków hiragany („no” na oczy, „he” na usta i brwi, „mo” na nos).
Pojechaliśmy na wybrzeże podziwiać widoki, ale ponieważ lało jak z cebra, zobaczyliśmy głównie dużo wody…
Jeszcze tego samego dnia wieczorem, kiedy wróciłam z wycieczki, przyjechali o Nary moi rodzice. Oto fotoreportaż z ich wizyty.
Jelonki zawsze głodne. Trzymaj ziemniaka wysoko, bo wygryzą dziurę w torebce! (i tak się stało…). Ja z Tatisim w drodze do Tōdaiji.
Tōdaiji.
Nigatsu-dō (na terenie Tōdaiji).
Kasuga Taisha.
Z prastarym cedrem na terenie świątyni Kasuga.
Królisi z omszałymi latarenkami na drodze prowadzącej do Kasugi.
Nie żałowaliśmy sobie eleganckich potraw. Królisi bał się tej surowej krewetki.
wspania%C5%82o%C5%9B%C4%87+Z%C5%82otego+Pawilonu.jpg)
Wspaniałość Złotego Pawilonu (Kinkakuji) w Kioto.
+tsubaki.jpg)
Kamelia w ogrodzie Kinkakuji. Tak nota bene jestem zachwycona szamponem "Tsubaki" (Kamelia) firmy Shiseidō. Jego zapach jest obezwładniająco wspaniały.
Kiyomizu.jpg)
oczyszczenie.jpg)
Kr%C3%B3lik.jpg)
Yakushiji.jpg)
zdobywamy+Wakakus%C4%99.jpg)
widok+z+Wakakusy.jpg)
susuki.jpg)
4 komentarze:
Chodaczki mnie rozwaliły całkowicie:). Jejku, mieć takie swoje indywiduwalne... To takie typowo japońskie:). Ja obecnie sobie choruję, mając nadzieję, że wyrobię się z tym przed Świętami;).
Tak swoją drogą właśnie niedawno uczyłam się dlaczego "zwykłe"zarządzanie i narzędzia HR nie sprawdzają się w Japonii i co za dziwactwa tam powstały. Baaardzo pouczające. Do zobaczenia w Polsce!
No to musisz mi opowiedzieć, co o tym mówią mądre księgi :)
Do zobaczenia!!
Czesc Madziu! To My! Babcia Ciociuchenka!
Pozdrawiamy
Cieszę się, że tu zajrzałyście! Pozdrawiam i całuję.
Prześlij komentarz