Już od jakiegoś czasu myślałam o tym, żeby - jeśli wyjadę na stypendium - założyć blog. Po bez mała półrocznym oczekiwaniu na wyniki, dowiedziałam się, że jadę do Nary. Nazwałam blog "W Krainie Jelonków", gdyż w Narze mieszka wiele tych zwierzątek i są swego rodzajem symbolem tego miasta. Ponadto Nara jest starą stolicą Japonii założoną w VIII w., skrywa więc wiele interesujących zabytków. Jednym z powodów, dla których wybrałam Narę, był fakt, iż znajduje się tam muzeum poświęcone Uemurze Shōen, malarce pięknych kobiet, o której zamierzam napisać pracę magisterską, a może i nie tylko. Prawie całe życie mieszkała w Kioto (które znajduje się niedaleko Nary), a w czasie wojny była ewakuowana właśnie do Nary i tam pozostała już do końca życia. Zamierzam więc ją tropić, także podczas wycieczek do Kioto. Co z tych planów wyniknie, czas pokaże. Moje stypendium zaczyna się od października, wyjadę więc prawdopodobnie pod koniec września, dokładna data wylotu nie została mi jeszcze objawiona. Póki co będę musiała pozałatwiać masę spraw i kupić sobie kołdrę elektryczną, bo boję się zimna!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
7 komentarzy:
Ganbatte!
Ganbarimasu!! >:x
Data wylotu to przypadniej raczej na poczatek pazdziernika. Nikt nie wyjezdza we wrzesniu jak stypendium jest od pazdziernika!!! :D
W moim przypadku to byl 6.10.
Co do koldry to sobie daruj. W Japonii zimno zrobi sie dopiero pod koniec listopada. Ja do polowy listopada prawie w koszulce i sandalach jeszcze chodzilem.
Na miejscu tez nie lubia zimna wiec zaufaj japoncom. Nie ma sensu wozic ze soba zbednego ciezaru.
Hm, mi ktoś mówił, że jechał tak 27-29 IX, ale skoro mówisz, że na początku października, to fajnie, zdążę się z większą ilością ludzi pożegnać :) A dokładną datę poznam dopiero, jak mi bilet przyślą, czy może wcześniej poinformują?
Słyszałam też, że się przymarza do łóżka zimą, bo nie ma centralnego ;) Ja tak się wymarzłam w domku na ostatnim gasshuku (choć na dworze było przecież ciepło!), że lękiem napawa mnie myśl o zimie... O.o Grzejniczek otrzymany z recepcji był wielkości pekińczyka i ogrzewał tak na trzy centymetry od swojej powierzchni. Brr...
A co do ciężaru to masz rację, to bardzo skomplikowana łamigłówka: wziąć wszystko, co potrzebne i być w stanie uruszyć własny bagaż ;) Do ilu kilosów nie płaci się za nadbagaż? :o
Bilet bedziesz mogla sobie sama odberac z tego co pamietam. W kazdym razie powiadomia cie jakos tydzien przed odlotem. Wczesniej nikt ci nie powie kiedy. Ale mniej wiecej na poczatku pazdziernika sie zawsze leci.
Japonia jest raczej cieplym krajem, poza 2-3 miesiacami w roku. Na serio, daj sobie spokoj ze zbednym bagazem. Dzieki stypendium bedziesz wystarczajaco bogata zeby sobie rozne rzeczy kupic. Poza tym lepiej na miejscu bo bedzie od razu dobre napiecie! (100V)
Ubrania tez mozesz na miejscu kupic itp.
Za bagaz nie placi sie mniej wiecej tak do 25kg. oczywiscie oficjalnie limit to 20kg! :)
Dziękować za cenne rady! :)
No tak, to zupełnie w ich stylu, po co informować wcześniej o wylocie xD Doskonale pasuje to do reszty wizerunku ;)
Jeszcze raz ooki ni! :)
Eeeeee, a kiedy to śwagier się japońskiego nauczył, hę?
Prześlij komentarz