16 kwi 2009

Na zachód od Japonii - odcinek III

Po drobnej przerwie powracam do wątku koreańskiego. To już ostatni odcinek z serii.Przede wszystkim krążyłyśmy po centrum Soulu, ale jednego dnia wybrałyśmy się na obrzeża – gdzie znajduje się skansen połączony z parkiem rozrywki: „Korean Village”. Są tam domy z różnych zakątków Korei, można się przebrać za strażnika miejskiego z dawnych czasów, a także obejrzeć pokaz tradycyjnych tańców, popisy akrobatów i jeźdźców.






Groźny strażnik.

Musiałam to zamieścić, bo to prześmieszne. Koreańskie użycie angielskiego nie różni się jednak za bardzo od japońskiego…






Osiołek!

To jijimi – potrawa luba polskiemu podniebieniu, jako że do złudzenia przypomina placki ziemniaczane.

Nie zabrakło także fauny z różnych zakątków Korei. Oto czarne świnki z wyspy Jeju.



Poniższe dwa zdjęcia dedykuję Kiar:






Kolejna wyprawa była wycieczką do Wieży Soulskiej. Można stamtąd podziwiać panoramę oraz obejrzeć muzeum pluszowych misiów.














Danie dnia:
pyszności z cudownej cukierni. To coś z pianką to latte z zielonej herbaty! (w Japonii też to mają, przepadam za tym).



PS. Numer 14 „Magazynu Fantastycznego” jest dostępny w sprzedaży (na pewno w Empikach i Trafficu, może i w kioskach), gdyby ktoś się jeszcze nie zaopatrzył, hehe.

4 komentarze:

Kiar pisze...

Wcale nie jest dostępny, bo Kiar wykupiła cały nakład!:P.

A także: jak przyjade do Japonii to zabierasz mnie na takie latte! To konieczność!Mlask, Mlask, siorb!

Magdalena W. pisze...

Wydawało mi się, że wykupiłaś 1/3 nakładu ;) I to z tylko jednego Empiku. Więc dla innych powinno starczyć.
Nie ma sprawy, jeśli chodzi o latte. Mają je np. w japońskim Starbucksie :D

Anonimowy pisze...

Madziu
jeszcze raz wszystkiego najlepszego z okazji urodzin Ciociuchenka

Magdalena W. pisze...

Dziękuję! Ja Tobie też życzę wszystkiego naj, najlepszego z okazji Twoich urodzin!