Niedawno (7 VII) było święto Tanabaty, na które stroi się bambusowe drzewka i zawiesza na nich karteczki z prośbami. Ozdoby na tych drzewkach do złudzenia przypominały mi nasze ozdoby choinkowe… Mam na myśli oczywiście wycinanki i łańcuchy z kolorowego papieru, nie bombki.
Wczoraj na uniwersytecie mieliśmy Festiwal Lata, z okazji którego większość dziewczyn przywdziała yukaty (letnia wersja kimona), miały miejsce różne konkursy, koncerty i oczywiście można było zjeść to i owo. Kupiłam sobie yukatę niedawno i Eriko mnie raz dwa w nią ubrała (takie miała zadanie na początku: ubierała koleżanki, bo nie każda Japonka potrafi to teraz zrobić tak łatwo). Na zdjęciach możecie zobaczyć efekt jej pracy.
2 komentarze:
He, he, przy tych Japonkach, to mój Puciuś wygląda jak żyrafa:-)
No malutkie są przy mnie, to fakt ^^'
Prześlij komentarz